W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, w którym musimy podjąć decyzję co będziemy robić po szkole/studiach. Niezależnie od tego czy to my ją podejmiemy, czy też presja otoczenia i tak zostanie ona podjęta. A skutki? Kto by się przejmował skutkami, najważniejszy jest przecież brak odpowiedzialności i akceptacja tego co los przyniesie. Co nie… ?

No właśnie NIE! Porzucanie odpowiedzialności i nie zastanawianie się nad tym co jest dla nas ważne i co rzeczywiście sprawia nam przyjemność powoduje, że zaczynamy żyć dla innych (tylko nie w tym pozytywnym znaczeniu). Stajemy się niewolnikami banków, pracodawców, czy nawet mediów społecznościowych, które nieustannie walczą o nasze zaangażowanie. Kojarzysz to skądś? Jeżeli nie to brawo ty. Jeżeli tak – nie przejmuj się. Najważniejsza jest samoświadomość, przecież zaraz to zmienimy 🙂 .

… dość agresywny wstęp niczym tytuły artykułów na Onet, ale spokojnie – dalej będzie już normalnie. Ja po prostu nie różnię się zbytnio od tych wcześniej wspomnianych mediów społecznościowych i podobnie jak im, zależało mi na Twojej uwadze 😉 . Aby jej jednak nie utracić przejdę już do meritum.

Jak znaleźć swoją pasję i robić to co się kocha ?

Cóż odpowiedź na to pytanie jest dość prosta i uklepana przez wszystkich mówców motywacyjnych. Wystarczy próbować nowych rzeczy, a z czasem pasja same się znajdzie. Tylko no właśnie dajmy na to skąd będę wiedział, że to jest właśnie to czym chciałbym się zając. Przecież jest tyle zadań do “spróbowania”, że bez problemu mógłbym znaleźć coś co byłoby ciekawsze/bardziej angażujące. I właśnie między innymi na to pytanie sobie dziś odpowiemy 🙂

Jak analizować to co nas fascynuje?

Jak już wspomniałem to co powinniśmy robić poza kluczowym podejmowanie nowych działań, to analizowanie tego czym już się zajmujemy. Tak naprawdę bez chwili refleksji zawsze będziemy “gonili za pasją” do czasu, aż nam się znudzi i złapiemy się czegokolwiek. Mogę się założyć, że aktualnie nie raz już robiłeś coś co pochłaniało Cię w całości, ale zwyczajnie nie zwróciłeś uwagi na swoje nadzwyczajne zaangażowanie. Jest to w sumie dość normalne, ponieważ każdy z nas ma wiele pasji. Cała sztuka polega jednak na tym, aby:

 1. Zebrać wszystkie czynności, które robimy.

  2. Odrzucić część z nich.

  3. Wybrać najciekawsze.

  4. Odpuścić i ruszać na przód 

Pierwsze 3 punkty pewnie już instynktownie czujesz, że są ok. Jednak dopiero po zastosowaniu 4 nie klikniesz więcej w artykuł “Jak znaleźć swoją pasje i robić to co się kocha ?” 🙂 . Zacznijmy jednak po kolei.

1. Zebrać wszystkie czynności, które robimy.

Tak naprawdę myślę, że mógłbym zostawić ten podpunkt bez zbędnego komentarza. Jest on dość oczywisty. Weź kartkę papieru i zacznij tu gdzie jesteś. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu naprawdę nie masz ani jednej rzeczy, która by jakkolwiek cię pochłaniała lub zwyczajnie chciałbyś spróbować czegoś nowego, wypisz to co potencjalnie mogłoby Cię zainteresować i zaplanuj swój pierwszy krok.

Dla przykładu, ja jakoś w jesień wpadłem na pomysł spróbowania nurkowania, także moim pierwszy zaplanowanym krokiem będzie zapisanie się w lipcu do szkółki, albo czegoś w tym stylu i odpowiednie przygotowanie.

Dobrą metodą jest również wypisanie tego co zrobiłeś w minionym tygodniu i przejście przez kolejne kroki lub analizowania na bieżąco przyszłego tygodnia i zapisywanie swoich przemyśleń.

2. Odrzucić część z nich.

Ten punkt może wydawać się być trudny. Jak to mam z czegoś zrezygnować? Cała sztuka polega jednak na tym, że dopiero jeżeli skupisz swoje działania na jednym obszarze osiągniesz mistrzostwo. Wyobrażasz sobie np. Messiego oglądającego seriale po nocach, albo Ronaldo grającego w golfa 5 razy w tygodniu? Nie twierdze, że seriale czy golf są złe twierdze, że dopiero gdy podejmiesz decyzję (“stracisz coś”) zyskasz dużo więcej.

No dobra, ale jak przeanalizować to co zebraliśmy w kroku 1? Wbrew pozorom zadanie będzie prostsze niż myślisz. Wystarczy, że każdą z czynności ocenisz pod kątem : zaangażowania i energii. Podczas analizy zwróć również uwagę na:

  • aktywności (co dokładnie robiłeś)
  • otoczenie
  • interakcje (z czym miałeś do czynienia: z ludźmi, czy urządzeniami),
  • przedmioty (jakie przedmioty przyczyniły się do Twojego zaangażowania)
  • uczestników (kto jeszcze był z Tobą i jak wpłynął na Twój odbiór).

Zaangażowanie – przepływ:

Przepływ (ang. flow) to zaangażowanie na dopingu. To stan, kiedy czas zdaje się stać w miejscu, a tym maksymalnie angażujesz się w to, co robisz. Poziom wyzwania zaś jest idealnie proporcjonalny do Twoich umiejętności. Nie nudzisz się, jak w przypadku zadań zbyt łatwych i nie czujesz niepokoju, jak w przypadku zadań zbyt trudnych.

bill burnett / Dave Evans “Dobrze ZAPROJEKTOWANE życie”

Wysokiemu zaangażowaniu towarzyszy uczucie takie jak:

  • Uczucie ekstazy i euforii
  • Wewnętrzna pewność, że wiesz, co i jak należy zrobić
  • Spokój i opanowanie
  • Poczucie, jakby czas płynął obok

Energia:

Energię najłatwiej jest sprawdzić po wykonaniu jakiegoś zadania. Dla przykładu, dla osób bardziej otwartych, spotykania z przyjaciółmi będą czasem na ładowanie akumulatorów, zaś dla osób, które wolą spędzać czas na osobności, wyzwaniem pochłaniającym energię. Warto również zauważyć, że pozytywny przepływ energii zazwyczaj towarzyszy dobrej zabawie.

Podsumowując ten punkt weź teraz czynności, które wcześniej wypisałeś i oceń je w kategoriach energii i zaangażowania. Zwróć również uwagę na czynniki, które sprzyjają Twojemu wysokiemu zaangażowaniu lub wzrostowi energii.

Moja analiza podcastu:
1)podcast – nagranie (ludzie)
2)podcast – montaż (komputer)

3. Wybrać najciekawsze

Jeżeli sumiennie wykonałeś poprzednie kroki ten już będzie tylko formalnością. Wystarczy, że z całej listy rzeczy wybierze te, które najbardziej budują Twoje zaangażowanie + dodają Ci energii, oraz zaczniesz je rozwijać.

4. Odpuścić i ruszać na przód

Tak jak już wspominałem punkt 4 jest trochę mało intuicyjny, przez co również i rzadko stosowany. Chodzi w nim o to, aby nie zastanawiać się więcej nad swoim wyborem, zaakceptować go i przestać się udręczać. Ludzi zazwyczaj po podjęciu jakiejś decyzji zastanawiają się co by było, gdyby… , pozbawiając się tym samym radości z działania.

Okazuje się, że nastawienie na podjęcie dobrej decyzji jest tak samo ważne jak decyzja sama w sobie. Wydaje się oczywiste, że najlepszy sposób na to, by być zadowolonym, to wybrać najlepszy wariant. Prawda? Tylko, że to nie możliwe. Najzwyczajniej w świecie nie da się przewidzieć, który wybór byłby najlepszy. Jedyne co możesz i powinieneś zrobić to zaakceptować go i nareszcie się nim cieszyć.

Do dzieła!

No i gotowe. Otrzymałeś właśnie cały przepis na znalezienie pasji i robienie tego co się kocha. Może Ci się wydawać, że jest on dość trudny i długi, ale jak to kiedyś powiedział Damian Redmer:

Pasji nie odnajdujesz. Tworzysz ją.

Damian redmer

Mam nadzieję, że ten wpis Ci się podobał. Jeżeli tak to oczywiście będę wdzięczny za Twój komentarz poniżej i polecenie go znajomym. Tymczasem życzę Ci odnalezienia swojej pasji i odważnego za nią podążania.

Miłego dnia!

Podobne artykuły: